
Mam nadzieję, że to dopiero początek kariery tego sympatycznego chłopaka, i że jeszcze nie raz da nam powody do dumy i radości. Gratulacje!
Tak mi trochę niepotrzebnie przychodzi do głowy, że może nie mieć łatwo w tej postępowej Europie, bo okazuje się, że chłopak pobożny, wierzący, ministrant, a nawet lektor.
Nietrudno znaleźć jego zdjęcia w albie. Mnie tata uczył, że „Kto z Bogiem, to Pan Bóg z nim”, ale chyba coraz mniej takich ojców w Europie. Nie będę się tu rozwodził nad tym, że wiara daje siłę, motywację, że porządkuje życie. To oczywiste.
Źródło: Niezależna