1. W wydarzeniu Ofiarowania Pańskiego, które dzisiaj przywołujemy wyjątkowa jest też
obecność starców Symeona i Anny. Dlatego dziś modlimy się w intencji ludzi
w podeszłym wieku. Sędziwi Symeon i Anna pokazują nam, że u schyłku życia
można dostrzec sprawy, których nie dostrzegają inni. Są oni także niezrównanymi
nauczycielami trudnej i zapomnianej umiejętności przygotowania się do odejścia
z tego świata. Wpatrzeni w ich wiarę i całkowite oddanie Panu Bogu powinniśmy
dzisiaj zatrzymać się nad naszą własną wiarą.
2. W pierwszy czwartek pragniemy dziękować za dar Eucharystii i kapłaństwa i prosić
o nowe i święte powołania do pracy w Kościele, także z naszej wspólnoty parafialnej.
3. W przyszłą niedzielę nasze ofiary będą przeznczone na bieżące potrzeby kościoła
i parafii.
4. Z prasy: Gość Niedzielny.
5. Podziękowanie: za ofiary złożone na seminarium i instytucje diecezjalne,
za ofiary składane przed kościołem na klasztory klauzurowe.
– do przygotowania kościoła zapraszamy: rodziny, które przygotowywały kościół
na święta.
6. Z Bożą pomocą zakończyliśmy duszpasterskie odwiedziny kolędowe. Nawiedzając
nasze domy i rodziny modliliśmy się o Boże błogosławieństwo, za żyjących i zmarłych
z naszych rodzin, o opiekę Matki Bożej w Nowym Roku 2025. Serdecznie dziękujemy
za godne przyjęcie, za wspólne modlitewne spotkanie, za podejmowane rozmowy,
za dzielenie się swoimi radościami i problemami, za zamawiane intencje. Niech dobry
Bóg nam błogosławi, Matka Boża ma w swojej opiece, a nasz patron Św. Michał
Archanioł Piotr oręduje za nami u Pana naszej codzienności. Dziękujemy za składane
ofiary kolędowe w kościele, za składane ofiary ministrantom.
7. Można zamawiać intencje mszalne na przyszły rok. Starajmy się, aby w naszym
kościele była zanoszona modlitwa za naszych bliskich żyjących i zmarłych.
Zamówić i ofiarować Mszę św. jest najlepszym darem dla tych, których się kocha.
Intencje mszalne można zgłaszać wypisane na kartce z numerem telefonu: w zakrystii,
przez pocztę mailową [adres jest na naszej stronie parafialnej].
„Mimo, że umarł bardzo młodo, Carlo zdążył się przekonać, czym jest
zniewaga. Koledzy naśmiewali się z niego, ponieważ chodził do kościoła
i nie nosił się <modnie>. Przyjmował to z właściwym sobie rozsądkiem,
jak roztropny uczeń, który z wszystkiego potrafi uczynić dobry użytek.
Dopóty milczał, nie bronił się i nie żywił urazy, dopóki pomimo swojej
<odmienności> nie zyskał szacunku i podziwu kolegów, a także
dorosłych. To sprawiło, że swoim życiem ewangelizował znacznie
skuteczniej niż <słowem>, którym zresztą nie gardził, wprost
przeciwnie korzystał z najnowocześniejszych środków komunikacji,
żeby nadać mu właściwą wartość”.
mama o swoim synu bł. Carlo
Szczęść Boże!