Agnieszka: Uratowane małżeństwo.

Pragnę złożyć moje świadectwo otrzymania łaski uratowania mojego małżeństwa, tak jak obiecałam Matce Bożej. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu, czytając właśnie świadectwa osób, które również ją odmawiały i otrzymały wiele łask od Boga za wstawiennictwem naszej ukochanej Matki Bożej, a dzięki niej również się nawróciły.

Postanowiłam także odmówić tę modlitwę. Moje małżeństwo wisiało na włosku… w zasadzie już odbywały się rozmowy z adwokatami z jednej i drugiej strony w celu przeprowadzenia rozwodu.

Bardzo tego nie chciałam, zwłaszcza że na tym już cierpiały nasze dzieci. Nie wyobrażałam sobie, że mogłyby pochodzić z rozbitej rodziny. Kiedy odmawiałam nowennę pompejańską, w jej połowie było nawet gorzej niż na początku, jeśli chodzi o nasze pożycie. Ale ufnie modliłam się do końca, przy czym czułam jakiś wewnętrzny spokój ducha.

Pewnego dnia po jej zakończeniu nastąpił zwrot o 180 stopni. Mój mąż zdecydował się na szczerą rozmowę ze mną; wcześniej nie chciał w ogóle rozmawiać. I tak przez kolejne dni i miesiące budowaliśmy na nowo nasze relacje. Nasz związek jest teraz o wiele bardziej dojrzały i szczery, niż był wcześniej.

Zachęcam każdego bez wyjątku, zwłaszcza tych, którzy trwają w grzechach i którym na pozór wydaje się, że nie ma z nich wyjścia, do zwracania się w modlitwie nowenny pompejańskiej, za pośrednictwem naszej Matki, o potrzebne łaski. Ta modlitwa ma ogromną moc i jestem pewna, że jeszcze będę ją odmawiać. W końcu intencji nie brakuje. AVE MARIA!

Źródło: Królowa Różańca Świętego

komentarze zostały wyłączone