Dziecko było sparaliżowane od szyi w dół. Lekarze zoperowali kręgosłup, a w główce umieścili dren, by usunąć płyn mózgowo-rdzeniowy, który uciskał na mózg. Noah został wypisany ze szpitala i wrócił z rodzicami do domu. Mimo, że wielokrotnie wracał do szpitala, dokonał niesamowitych rozwojowych postępów.

Chłopiec porusza się obecnie na wózku oraz przy pomocy specjalnego aparatu ortopedycznego. Lekarze twierdzą, że jego mózg jest już niemal w pełni rozwinięty. Noah nie tylko chodzi, ale śpiewa, tańczy, uśmiecha się. – Razem z mężem byliśmy załamani, kiedy usłyszeliśmy pierwszą diagnozę. To było jak sen. Nigdy o czymś takim nie słyszałam – mówi Shelly. – Teraz, kiedy lekarze go widzą, tylko kręcą głowami. Oni też są zdumieni – twierdzi matka. Dla Shelly “słyszeć, że jego mózg niemal wrócił do normalności to coś wprost nie do uwierzenia”.

Przyszłość Noah wciąż jest niepewna. Rodzina wie, że dziecko czeka jeszcze wiele operacji i wyzwań, ale są wdzięczni za każdy dzień, jaki mogą spędzić ze swoim synkiem. Chcą pomagać innym rodzicom w podobnej sytuacji, dlatego podarowali dwa wózki dla szpitala w Newcastle. Noah jest również regularnie badany, a skany jego mózgu mogą pomóc w leczeniu osób z rozszczepem kręgusłupa.

Noah udowadnia, że aborcja nigdy nie jest odpowiedzią.

 

Źródło: http://www.deon.pl/