To było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać – stwierdził w pomeczowym wywiadzie Ferran Torres. Bohater reprezentacji Hiszpanii, który strzelił zwycięskiego gola w finale mistrzostw świata, zadedykował ten sukces wszystkim swoim rodakom. Co więcej, podziękował za wszystko Panu Bogu!

– Ten gol należał do 47 mln ludzi. Myślę, że to było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać – mówił na gorąco napastnik.
– Kiedy rywal ma Messiego w drużynie, zawsze jest ciężko, zawsze jest nerwowo. Ale wszystko zawsze zależy od nas i od piłki nożnej. Pokazaliśmy to po raz kolejny – dodał.
– Kiedy strzeliłem tę bramkę, poczułem ogromną ulgę. Byłem podczas tego mundialu bardzo krytykowany, ale jak powiedziałem wcześniej, przeznaczenie jest zapisane. Dziękuję Bogu, On zawsze daje mi siłę, żeby iść dalej. I tak jak mówię, Bóg daje pewne rzeczy tym, którzy na nie zasługują – zakończył strzelec jedynej bramki w wielkim finale mundialu.
Źródło: Niedziela